mapa witryny | logowanie  

Danube International School — Relacje

Anna Pałgan 2011–2013

Nie mogę uwierzyć, że minął już miesiąc odkąd przyjechałam do Wiednia! Danube International School to wspaniała szkoła, tym bardziej, że znajduje się w centrum najpiękniejszej stolicy europejskiej! Szkoła jest bardzo mała, w roczniku jest zaledwie 55 osób, a jesteśmy ponoć jedną z największych klas ostatnich lat. Szkoła jest zarazem przedszkolem, podstawówką i gimnazjum, no i oczywiście liceum z 2-letnim programem IB. Budynek DIS znajduje się tuż obok największego parku miejskiego w Wiedniu — Prateru.

Lekcje zaczynają się codziennie o 8.30 tzw. „homeroom'em” czyli 10-minutowym spotkaniem klasowym, na którym omawiamy sprawy szkolne. W dniu szkolnym są tylko dwie przerwy: jedna 20-minutowa o 10:40 i druga 40-minutowa przerwa na lunch, o 13.00. Nauczyciele są bardzo przyjaźni! Robią wszystko by uczeń zrozumiał do końca materiał, zachęcają do dyskusji i z zainteresowaniem słuchają pomysłów uczniów na sposoby prowadzenia lekcji.

Szkoła dysponuje wspaniałą biblioteką. Ma nie tylko szkolne lektury, podręczniki, książki naukowe ale też bestsellery z ostatnich kilku miesięcy. Podręczniki są wypożyczone uczniom na okres dwóch lat. Ponadto szkoła zapewnia także ekwipunek w postaci zeszytów A4, folderów oraz szkicowników A4, które są do naszej dyspozycji w dowolnych ilościach.

Strasznie cieszę się, że mogłam wybrać przedmioty według swoich upodobań. Najbardziej satysfakcjonuje mnie Theatre Arts, który wzięłam jako przedmiot rozszerzony. Uczymy się na nim historii teatru, a także realizujemy produkcje teatralne. W tym roku będzie to musical „American Idiot”, na podstawie albumu zespołu Green Day o tej samej nazwie. Jestem strasznie podekscytowana — wraz z koleżanką z rocznika będę projektować i przygotowywać kostiumy. Premiera w grudniu, więc mamy tylko 11 tygodni. Czeka nas dużo pracy!

Szkoła oferuje mnóstwo zajęć pozalekcyjnych. Ja w ramach obowiązkowych godzin z CAS'u zapisałam się na salsę, Model United Nations (szkolną wersję Organizacji Narodów Zjednoczonych) oraz tworzenie scenografii do przedstawienia „Król Lew”, realizowanego przez podstawówkę. Zajęć jest jednak cała masa: basen, badminton, tenis, koszykówka, siatkówka, taniec nowoczesny, kółko artystyczne, kółko aktorskie, kółko dziennikarskie — każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie.

Na początku roku mieliśmy „activity day”, na którym każdy mógł spróbować jednej z aktywności i zobaczyć czy chce ją kontynuować w ciągu roku szkolnego. Ponadto wyjechaliśmy na dwudniową wycieczkę integracyjną.

Podobnie jak poprzedni stypendyści Danube mieszkam w internacie Boerhaavegasse przy szkole muzycznej, artystycznej i baletowej. Internat jest idealny! Bardzo wygodny i nowocześnie urządzony. Jestem z dwiema innymi dziewczynami w czteroosobowym pokoju, więc mamy dużo miejsca. Łazienka na dwie osoby, każdy ma duże biurko z tablicą korkową, półkę na książki i dużą szafę, więc naprawdę, warunki do nauki doskonałe. Na każdym piętrze jest pokój do odrabiania lekcji z kilkoma biurkami i komputerem oraz pomieszczenie dziennie, czyli salon i kuchnia w jednym. Podobnie jak szkoła, internat jest międzynarodowy. Najwięcej osób przyjechało z Bułgarii, Włoch, Chin i Japonii. Ponadto internat jest niecałe 15 minut drogi od linii metra, która przejeżdża przez wszystkie najważniejsze do zwiedzania miejsca w Wiedniu. Dotarcie do szkoły zajmuje mi ok. 30 minut, bez względu na to czy jadę autobusem czy idę pieszo.

Muszę przyznać, że przed wyjazdem obawiałam się czy zintegruję się z nowymi kolegami i czy poradzę sobie z nauką po angielsku. Teraz widzę, że nie miałam się czego bać! Ludzie są bardzo przyjaźni, a angielski to moje ostatnie zmartwienie. Największe problemy językowe miałam na fizyce, ale przez "problemy" rozumiem sprawdzenia po szkole w słowniku co znaczy kilka pojęć.

No i to co jest chyba najwspanialsze w tym wyjeździe: Wiedeń! Z ręką na sercu piszę, że to najpiękniejsza europejska stolica. Wszędzie parki, stare kamienice, urokliwe kawiarnie, tutaj trudno nie być pełnym pozytywnej energii. Cały czas wymyślam co chcę zobaczyć. W szkole mam opinię typowego turysty, ale mnóstwo osób zgłasza się na zwiedzanie miasta ze mną, bo jak się okazuje, nie mieli pojęcia o istnieniu tylu interesujących i pięknych miejsc w Wiedniu.

Życzę powodzenia na rekrutacji UWC! Już nie mogę się doczekać komu tym razem się poszczęści i zawita do Wiednia. Serdecznie dziękuję komisji UWC za przyznanie mi stypendium — to będą wspaniałe, pełne przygód dwa lata!

 


przewiń do góry

Numer KRS: 0000128672