mapa witryny | logowanie  

LEWESTON SCHOOL — Relacje

Natalia Wróblewska 2008–2010

Szkoła jest bardzo ładna i niezbyt duża (chociaż codziennie schodząc na śniadanie muszę pokonać 51 schodów), ale otoczona jest naprawdę pięknymi zielonymi polami i lasami, gdzie co krok można spotkać różne stare kamienne posągi zwierząt porośnięte mchem. W przerwie obiadowej można pójść na spacer do belwederu, skąd rozciąga się widok na śliczny angielski krajobraz. Sama szkoła zawiera w sobie elementy zarówno stare, jak i nowe; chociaż będąc w starszej części ma się wrażenie przenoszenia się do innego wieku, to w nowej części mamy ładną stołówkę i wygodne krzesła w kaplicy (a to jest, wbrew pozorom, ważny element).

Bardzo podoba mi się system nauczania — godzinne lekcje, jedynie kilka ulubionych przedmiotów. Chociaż wydawałoby się, że jest ich trzy razy mniej niż w Polsce, to niestety czasu wydaje się być również mniej niż za dawnych lat. Co do przedmiotów — szkoła również stara się jak najbardziej pomóc. Ja na początku nie mogłam mieć wszystkich pięciu przedmiotów, które wybrałam, bo z powodu zbyt małej liczby uczniów część ze sobą kolidowała. Ale została utworzona nowa grupa i mam swoje wymarzone dodatkowe kilka godzin pracy. A ponieważ materiał z matematyki wydaje mi się jak do tej pory naprawdę prosty, mam dodatkową godzinę matematyki z nauczycielem na której przygotowuje mnie do zdania dwóch egzaminów już w styczniu, dzięki czemu w przyszłym półroczu nie będę musiała chodzić na niektóre zajęcia i zarobię dodatkowe cztery okienka tygodniowo! Wszyscy naprawdę starają się dostosować do poszczególnych uczniów. Warunki do nauki też są bardzo dobre — każdy ma jednoosobowy pokój z biurkiem. Ale oczywiście nie wszystko kręci się wokół nauki — szkoła zapewnia różne zajęcia dodatkowe, z których ja wybrałam scholę, kurs pierwszej pomocy, tenisa, badmintona, język włoski i „science society”. Organizowane jest też soro wycieczek, jak styczniowa do Nowego Jorku, w marcu pielgrzymka do Włoch, w lipcu „trasa koncertowa” chóru również we Włoszech. Co tydzień organizowane są wycieczki do pobliskich miast, do kina, na zakupy czy też do spa, ale nie ma problemu z pojechaniem gdziekolwiek w trakcie tygodnia — wystarczy wcześniej uzgodnić to z wychowawcami.

Jak się również przekonałam, bardzo ważna jest obecność drugorocznego — w tym przypadku mojej kochanej Helenki, z którą się świetnie dogaduję. A że szkoła ma bardzo dużo uczniów międzynarodowych, można się całkiem sporo dowiedzieć o kulturze innych państw (czy, na przykład, o gramatyce języka chińskiego). Ogólnie jest to całkiem nowe doświadczenie i chociaż wszystko ma także swoje minusy, plusów jest, jak widać, również sporo.

Pozdrawiam bardzo serdecznie i wracam do swoich całek i różniczek.

 


przewiń do góry

Numer KRS: 0000128672