mapa witryny  

Clifton College — Relacje

Agata Chylińska 2011–2013
Joanna Witkowska 2012–2014
Aleksandra Wittchen 2012–2014
Jan Globisz 2013–2015
Maja Szymańska 2013–2015
Aleksandra Skalska 2014–2016
Daria Sadowska 2016–2018

Daria Sadowska 2016–2018

Clifton College to więcej niż szkoła. To jedyne w swoim rodzaju miejsce z ogromną historią, bogatą tradycją, pełne inspirujących ludzi, a dodatkowo dogodnie usytuowane w najpiękniejszej dzielnicy Bristolu.

W Clifton tradycja idealnie łączy się ze współczesnością. Ogromny kampus szkoły tworzą przepiękne wiktoriańskie zabudowania, co nie przeszkadza w nowoczesnym wyposażeniu sal lekcyjnych. Dostęp do przeróżnych udogodnień stwarza uczniom naprawdę nieograniczone możliwości. Do naszej dyspozycji pozostają m.in.:

  • zabytkowa kaplica, służąca do organizowania szkolnych apeli i wydarzeń kulturalnych, a także dyskusji ciekawych idei;
  • biblioteka z ogromnym księgozbiorem, będąca idealnym miejscem do spokojnej pracy;
  • departament nauk ścisłych z wieloma laboratoriami, w których w przeszłości uczyli się laureaci Nagrody Nobla;
  • jeden z pierwszych teatrów szkolnych w Anglii;
  • basen, siłownia, boiska do różnych sportów...

Można by wyliczać jeszcze wiele więcej, bo wybór w Clifton College jest naprawdę duży. Zarówno jeśli chodzi o oferowane przedmioty (ścisłe, humanistyczne, artystyczne, języki obce), zajęcia pozalekcyjne, sporty, wolontariat, a nawet codzienne menu na stołówce. Nawet przy największych staraniach nie da się tu nudzić. Lekcje odbywają się przez 6 dni w tygodniu, dzięki czemu cieszymy się dłuższymi przerwami między trymestrami, pozwalającymi na regenerację sił.

Warto wspomnieć, że domy, w których mieszkamy, to zdecydowanie więcej niż zwykłe internaty. Osoby należące do jednego domu tworzą zwartą społeczność, a na przestrzeni roku szkolnego wspólnie rywalizują w przeróżnych konkursach - artystycznych, sportowych czy też teatralnych. Domów jest aż 11, co skutkuje zaciętą (ale oczywiście przyjacielską) rywalizacją, a także bogactwem kolorów krawatów noszonych jako część mundurka — każdy dom ma swój własny wzór.

Clifton College to idealne miejsce na zdobycie edukacji. Pomocni nauczyciele, zabytkowa architektura i unikalna atmosfera — to wszystko sprawia, że po prostu chce się tu być. Udział w konkursie stypendialnym Towarzystwa Szkół Zjednoczonego świata był początkiem niesamowitej przygody, która rozwija się z każdym dniem. Serdecznie zachęcam Was do wysłania aplikacji i z wielką przyjemnością odpowiem na wszelkie pytania dotyczące Clifton College.

Aleksandra Skalska 2014–2016

Wyjazd do Clifton College był dla mnie — i jest nadal — czymś niesamowitym. Każdy dzień pełen jest wrażeń i nie sposób byłoby ująć ich wszystkich w tak krótkiej relacji. Postaram się jednak dostarczyć najważniejszych informacji, które z pewnością przydadzą się każdemu z potencjalnych stypendystów.

Naukę w Clifton opisać mogę jedynie z perspektywy nauk ścisłych, ponieważ wszystkie realizowane przeze mnie przedmioty wpisują się w tę kategorię. Departament matematyczny jest świetnie wyposażony - do dyspozycji mamy interaktywne tablice, tablety oraz liczne pomoce książkowe, w tym podręczniki, kompendia i pozycje popularnonaukowe. To samo dotyczy departamentu naukowego, w którym znaleźć można między innymi specjalistyczną bibliotekę, pracownię komputerową oraz sporą menażerię (z moim ulubionym aksolotlem meksykańskim na czele). Szkoła może się także pochwalić przeszło kilkunastoma wspaniale zaopatrzonymi laboratoriami, z czego jestem szczególnie zadowolona. Podczas lekcji używamy ich znacznie częściej niż w Polsce. Wolno nam również wykonywać własne eksperymenty pod opieką nauczycieli. Dzięki temu, lekcje stają się znacznie ciekawsze.

Clifton to jednak nie tylko miejsce dla pasjonatów chemii i fizyki — mamy również departamenty muzyczny, ekonomiczny, językowy, humanistyczny i nauk społecznych - wszystkie oferujące wysoki poziom nauczanych przedmiotów. Nauczyciele są specjalistami w swoich dziedzinach (większość z nich posiada doktoraty oraz ukończyła najbardziej prestiżowe uczelnie w Wielkiej Brytanii) i dużą wagę przywiązują do indywidualnej pracy z uczniem, często nawet poświęcając prywatny czas by upewnić się, że wszystko jest dla nas zrozumiałe.

Hasłem często tu powtarzanym w kontekście oferty edukacyjnej (i nie tylko) szkoły, są "nieograniczone możliwości". Trudno się z tym nie zgodzić. Każdy z uczniów szkoły ma możliwość realizowania przeróżnych sportów: od hokeja, przez bieganie aż po szermierkę - trzy razy w tygodniu. Mamy szansę udzielać się w wolontariacie, wstąpić do szkolnego chóru lub jednego z wielu klubów: warsztaty kreatywnego pisania, towarzystwo ekonomiczne, towarzystwo językowe i koło obrad MUN to tylko niektóre z nich. Gdyby i to jednak nie zaspokoiło potrzeb ambitnego stypendysty, robić można cokolwiek się zapragnie — wystarczy tylko porozmawiać z odpowiednim nauczycielem. Mnie udało się w ten sposób zdobyć indywidualne lekcje chemii organicznej.

Podczas pobytu w szkole każdy uczeń mieszka w jednym z jedenastu domów. Mój — Worcester House — położony jest w niewielkiej odległości od głównych zabudowań kampusu. Atmosfera jest tu bardzo rodzinna. Wszystkie dziewczyny w domu, niezależnie od rocznika, przyjaźnią się i spędzają ze sobą czas — czy to podczas nauki, czy podczas weekendowych wyjść do miasta. Nasze opiekunki troszczą się o nas i zapewniają nam wiele ciekawych zajęć, takich jak wspólne wyjścia do teatru czy na kolację. Wspólnie pracujemy również przy konkursach, które odbywają się w ciągu roku: tanecznym, muzycznym i kilku sportowych, kiedy to mamy okazję wykazać się i zdobyć tytuł najlepszego domu w danej dziedzinie.

Choć od rozpoczęcia nauki w Clifton minęły już dwa miesiące, szkoła w dalszym ciągu zachwyca mnie tak, jak zachwycała mnie pierwszego dnia. Rok temu nie marzyłam nawet, że mogłabym znaleźć się w miejscu takim jak to. Teraz nie mogę wyobrazić sobie, że mogłoby być inaczej.

Maja Szymańska 2013–2015

Rozpoczęcie nauki w Clifton College to wspaniałe doświadczenie i spełnienie moich marzeń. I choć właśnie zakończył się pierwszy trymestr, wciąż trudno jest mi uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę.

Brytyjski system nauczania, profesjonalne podejście zarówno do przedmiotów jak i wszelkich innych zainteresowań wywarło na mnie niesamowite wrażenie. Prawie wszyscy moi nauczyciele są doktorami, a wielu z nich ukończyło Oxford bądź Cambridge. Przez to, szkoła daje możliwość nauki na najwyższym poziomie.Lekcje prowadzone są w niewielkich grupach i trwają 40 minut. Nauczyciele są bardzo otwarci, pomocni i zawsze świetnie przygotowani do lekcji. Aktywność i zaangażowanie okazywane jest również ze strony uczniów, którzy chętnie zadają pytania i zawsze zgłaszają wszelkie wątpliwości.W Clifton uczą się osoby z 46 krajów świata, co sprawia, że jest to miejsce o międzynarodowym charakterze.

Wiktoriańska architektura oraz położenie w pięknej dzielnicy, nadają szkole niepowtarzalny charakter. Clifton jest dużą szkołą składającą się z kilku budynków, ponieważ każda grupa przedmiotów odbywa się w innym miejscu. Najwięcej czasu spędzam w departamencie nauk ścisłych, gdzie znajdują się świetnie wyposażone laboratoria i osobna biblioteka.

Po lekcjach można dołączyć do klubów naukowych lub chóru. Ważna jest też praca charytatywna, w którą zaangażowana jest większość uczniów. Szkoła posiada również własny teatr i departament muzyczny, dlatego w ciągu roku organizowane są liczne przedstawienia i koncerty.

W Clifton można uprawiać prawie każdy sport. Znajdują się tu boiska sportowe, korty tenisowe, basen a nawet sala taneczna. Popularnością cieszą się też biegi przełajowe i szermierka.

Clifton College to zdecydowanie szkoła marzeń. Wielkim szczęściem jest możliwość nauki w takim miejscu.

Jan Globisz 2013–2015

Pierwszy wyjazd do Clifton był dla mnie niezwykłym przeżyciem. Nigdy wcześniej nie byłem w Anglii, nie wiedziałem, czego się spodziewać. Lotnisko w Bristolu oddalone jest od miasta o wiele kilometrów i podróż taksówką okazała się bardzo przyjemną wycieczką krajoznawczą. Taksówkarz opowiadał mi i mojemu ojcu o mieście, jego ludziach i atrakcjach.

Clifton jest najbogatszą dzielnicą Bristolu, nie sposób tego nie zauważyć. Szkoła położona jest w sąsiedztwie pięknych angielskich willi. Samej szkoły nie widziałem, zanim nie skończyłem spotkania z moim opiekunem domu, Wiliamem Huntingtonem. Gdy udaliśmy się, żeby pooglądać szkołę dosłownie zwaliło mnie z nóg. Żadne ze zdjęć nie oddaje tego, jak szkoła wygląda i co więcej, jakie wrażenia wywiera. Nawet teraz, gdy chcę poprawić sobie humor, siadam po drugiej stronie szkolnego boiska i oglądam to niezwykłe miejsce, do którego mam szczęście uczęszczać.

Lekcje zaczęły się następnego dnia. Wszyscy okazali się być bardzo chętni do pomocy, szczególnie mój współlokator, Walijczyk. Nie bez problemów trafiłem na moje pierwsze zajęcia i od początku uderzyły mnie różnice między tym, co było mi znane w Polsce i tym, co sam spodziewałem się, że napotkam. Tu, uczeń z własnej woli uczestniczy jak najlepiej w zajęciach, sam stara się szukać odpowiedzi i co ciekawsze, nie boi się pytać o nic, jakkolwiek głupio pytanie miałoby zabrzmieć.

Ilość dodatkowych, dostępnych zajęć jest powalająca. Ja sam uczestniczę w cotygodniowych debatach Model United Nations, w ramach których w przyszłym roku biorę udział w konferencji w Edynburgu. Dodatkowo uczę się rosyjskiego i fotografii. Ośrodki dostępne by uczyć się muzyki, bądź sztuki są po prostu onieśmielające. Normalnie funkcjonujący szkolny teatr to miejsce, którego nie powstydziłyby się polskie szkoły aktorskie. Clifton oferuje całą gamę sportów, od szermierki, którą sam uprawiam, przez jazdę konną do żeglugi na jeziorze oraz wspaniałe sale gimnastyczne, siłownię i pływalnię.

Joanna Witkowska 2012–2014

Minęły już trzy miesiące odkąd oficjalnie jestem uczennicą Clifton College, które okazało się być spełnieniem moich najskrytszych marzeń. Szkoła jest przepiękna i robi niezwykłe wrażenie. Monumentalne budynki w wiktoriańskim stylu o poranku, w zimowej aurze, zapierają dech w piersiach. Podczas pobytu w kaplicy albo bibliotece, która jest moim ulubionym miejscem, można się naprawdę przenieść w czasie do XIX-wiecznej Anglii. Clifton to inny świat, którym rządzą inne prawa.

O możliwościach jakie szkoła oferuje nawet nie śniłam. Własny teatr, basen, boiska sportowe, szkoła muzyczna, a co dla mnie najważniejsze — niezwykle dobrze wyposażony departament nauk ścisłych. Lekcje prowadzone są w małych grupach, w interesujący sposób, a teoria popierana jest praktyką. Nauczyciele są zawsze pomocni, zaangażowani, otwarci. Wolnego czasu niestety nie mam zbyt wiele, gdyż zawsze coś się dzieje. Konkursy między domami, przedstawienia, kolacje i oczywiście nauka. Moje życie zmieniło się o 360 stopni, ale jestem tutaj naprawdę szczęśliwa.

Aleksandra Wittchen 2012–2014

Przepiękne wiktoriańskie budynki Clifton College po kilku miesiącach spędzonych w szkole i oglądaniu ich codziennie robią takie samo wrażenie jak pierwszego dnia. Dla mnie, osoby o szerokich zainteresowaniach, to szkoła marzeń. Można się tu rozwijać w każdej dziedzinie pod okiem przesympatycznych nauczycieli i wychowawców z najwyższymi kwalifikacjami. Wszystkie zajęcia, które oferuje Clifton, są na bardzo wysokim poziomie. Osoba ambitna i aktywna, jaką zapewne jest przyszły stypendysta, ma tutaj zdecydowanie co robić. Pierwsze dni oczywiście są trudne, jednak do szkoły co roku dołącza wiele nowych osób, zatem nikt nie czuje się wyobcowany. To niesamowite, ile kultur miesza się w Clifton!

Chyba największe wrażenie w porównaniu z polskimi szkołami zrobił na mnie fakt, że tutaj prawie każdy przedmiot, czy grupa przedmiotów szkolnych, ma swój budynek. Dzięki temu np. szkoła muzyczna, co mnie szczegónie cieszy, jest świetnie wyposażona. Ogólnie nauka w dużym stopniu różni się od tego, do czego jest się przyzwyczajonym w Polsce. Np. nie ma ocen, które wpływałyby na świadectwo, bo liczą się tylko wyniki egzaminów. Dzięki temu w trakcie roku szkolnego nie jest się poddawanym stresującym sprawdzianom ani kartkówkom. Oczywiście piszemy testy, ale służą one tylko obserwacji postępów, nie niosąc za sobą żadnych zapierających dech w piersiach konsekwencji.

Do jedzenia i mieszkania w internacie można się szybko przyzwyczaić. Poza tym tyle się dzieje, że nie ma za bardzo czasu na rozmyślanie o jakichkolwiek mankamentach życia tutaj. Czas mija szybko, a dość częste przerwy pomagają zregenerować siły po tygodniach intensywnej pracy.

Podsumowując, nauka w Clifton to spełnienie moich marzeń i drzwi do kolejnych wspaniałych możliwości. Życzę powodzenia w aplikacji!

Agata Chylińska 2011–2013

Clifton College to przepiękne liceum położone na obrzeżach Bristolu. Trudno porównać to miejsce z czymkolwiek, co znamy w Polsce. Wielkie boiska przeznaczone do treningów i regularnie odbywających się tu meczów rugby dodają wiktoriańskim budynkom niezwykłego uroku. Szkolna biblioteka — wspaniałe miejsce do wieczornej nauki — robi wrażenie olbrzymiej XIX-wiecznej komnaty. Szkoła nieustannie tętni życiem — wspaniałe budynki wciąż przepełnione są uczniami pełnymi energii i radości. Nikt nie może się tu nudzić — lekcje zajmują oczywiście większość naszego czasu, ale rozrywek nie brakuje — nie ma dnia, ba, nie ma godziny, w ciągu której coś by się nie działo! Oficjalne obiady, wyjazdy, mecze, konkursy...!

Klasy są wspaniale wyposażone, lekcje prowadzone są w małych grupach, a nauczyciele — rewelacyjni! Otwarci, pomocni, pełni pasji do swojego przedmiotu.

Clifton to miejsce, w którym trudno nie znaleźć przyjaciół na całe życie. Uczniowie przyjeżdżają tu z każdego zakątka świata, wszyscy gotowi na przygodę życia, wszyscy pełni niezwykłych ambicji i planów! Clifton College można opisać jednym zdaniem — jest to po prostu szkoła marzeń. Zapraszam!

Clifton College

Współpraca Clifton College i TSZŚ rozpoczęła się w 1994 r. Od tamtego czasu szkoła gościła 28 stypendystów Towarzystwa.


przewiń do góry

Numer KRS: 0000128672