mapa witryny  

Danube International School — Relacje

Anna Pałgan 2011–2013
Jagoda Poniatowska 2015–2017
Wojciech Adamczyk 2015–2017
Ewa Behr 2016–2018

Ewa Behr 2016–2018

Z końcem ferii jesiennych, jestem bardzo podekscytowana powrotem do Wiednia. Miasto to słusznie uznaje się za jedno z najlepszych miejsc do życia na świecie: urokliwe wąskie uliczki, piękne kamienice, dostęp do kultury i ogromna liczba parków sprawiają, że wraca się tam z przyjemnością. Moja szkoła, Danube International School Vienna, jest położona nad Kanałem Dunajskim, tuż obok Prateru. Na początku dużym zaskoczeniem było dla mnie podejście nauczycieli: są bardzo zaangażowani i za każdym razem, gdy jesteśmy oceniani, starają się nam rzetelnie przekazać, co możemy poprawić. Szkoła realizuje program IB (matury międzynarodowej). Powoli przyzwyczajam się do nowego trybu pracy: w przeciwieństwie do polskiego systemu, nie ma zbyt dużo zwyczajnego uczenia się z książki i notatek, jest za to dużo więcej projektów, co jest zaskakująco efektywne. Na lekcjach nauk przyrodniczych (w moim przypadku biologii i chemii) jest też więcej zajęć praktycznych. Ze zdziwieniem odkrywam, że nauczyłam się organizacji: z pewnością pomaga to, że oprócz książek i zeszytów szkoła zapewnia nawet segregatory.

Typowe dla mojej szkoły jest to, że chodzą do niej bardzo różne osoby — moi koledzy i koleżanki to osoby o najbardziej pokręconym pochodzeniu i życiorysach, jakie można sobie wyobrazić. Chyba właśnie ta różnorodność ułatwia zaaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu. Ponadto pokolenia polskich stypendystów wyrobiły tu sobie bardzo dobrą opinię.

Myślę, że oprócz szkoły warto powiedzieć coś na temat internatu. Droga do szkoły zajmuje około pół godziny piechotą. Mieszka się w pokojach dwuosobowych, jednak często jest się w pokoju samemu. Ja póki co mieszkam z koleżanką z Czech, jednak ona wyjeżdża już za miesiąc, po czym będę miała pokój dla siebie. Pokoje są zorganizowane w grupy, moja liczy 8 osób. Grupa dzieli kuchnię i łazienkę. Opiekunowie mojej grupy organizują często wieczory filmowe, wspólne gotowanie, wyjścia do teatru (widzieliśmy już kabaret w Burgtheater, a pod koniec listopada idziemy na musical „Evita”), byliśmy nawet na wycieczce w Steyr w Górnej Austrii. Udział jest oczywiście dobrowolny.

Pobyt w Wiedniu zapowiada się jako niesamowita przygoda. Z radością mierzę się z nowymi wyzwaniami, a gdy czasami okazują się przytłaczające, nieocenionym wsparciem są moi wspaniali drugoroczni. To będą wspaniałe dwa lata!

Wojciech Adamczyk 2015–2017

Od mojego przyjazdu do Wiednia minęły na razie tylko 4 miesiące, ale już teraz czuję się mieszkańcem tego miasta. Ludzie w Danube International School of Vienna stali się moją drugą rodziną, a ja sam rozwinąłem się bardzo od strony akademickiej i kulturalnej. Piszę w tym momencie o dwóch aspektach, bo sam wyjazd do Austrii z takich się składa. Nie jest to tylko wyjazd do szkoły, ale również do jednej ze światowych stolic.

Chodząc po Wiedniu szybko zwraca się uwagę na otwartość i elegancję Wiedeńczyków. Miasto w pewnym sensie kształtuje wśród mieszkańców postawę uważnego obserwatora kultury i sztuki. Mimo jej światowej jakości, jest ona przystępna dla studenta w zakresie jego skromnego budżetu. Do słynnej opery wiedeńskiej bilet udało mi się kupić za jedyne 4 euro, a wystawę Muncha obejrzałem nie płacąc ani centa. Oczywiście wątpię, abym dostał bilet na koncert noworoczny w podobnej cenie, ale niewątpliwie Wiedeń pozwala zasmakować kultury najwyższej klasy.

Danube International School of Vienna to szkoła realizująca program IB (matury międzynarodowej). Uczniowie wybierają po jednym przedmiocie z każdej z sześciu grup przedmiotowych. Dodatkowo realizujemy TOK i CAS, czyli indywidualne zajęcia i czas pracy w zakresie twórczości, działalności społecznej oraz sportowej. Ja osobiście wybrałem Angielski A, Niemiecki B, Matematykę, Fizykę, Geografię oraz Ekonomię.

Program IB urzekł mnie zarówno wielkością grup, w których pracuję jak i samym celem edukacji. Liczba uczniów na zajęciach nie przekracza 14 osób, a na rozszerzonej matematyce oprócz mnie jest ich tylko 5. To sprzyja wzajemnej motywacji i bardziej efektywnej pracy. Również moja relacja z nauczycielami stała się dzięki temu bardziej indywidualna, co dodatkowo wspomaga poznawanie i odkrywanie przedmiotu, który się studiuje.

Cel edukacji IB to zrozumienie przez ucznia powiązań systemowych, jakie funkcjonują w świecie w obszarze opisywanym przez danych przedmiot. Przez ostatnie 4 miesiące uczyłem się analizować powiązania systemowe. Co ciekawe, w szczególności uwidoczniło się to na lekcjach geografii. Mój nauczyciel pochodzący z RPA, pokazał mi jak bardzo zróżnicowany jest świat, a mimo to reaguje jako całość. Uczyłem się jak decyzje podejmowane w Londynie wpływają na sytuację rolników w Indiach albo tych na wybrzeżu Somalii. Muszę jednak powiedzieć, iż takie podejście charakteryzuje wszystkie przedmioty i tym bardziej pobudza ciekawość.

Z początku nie do końca wiedziałem czego mogę się spodziewać od szkoły w Wiedniu i podchodziłem do tego wyboru sceptycznie. Teraz jednak mogę z ręką na sercu powiedzieć, iż był to bardzo dobry wybór i ze względu na miasto Wiedeń jak i samą szkołę. Oba te miejsca są niesamowite. Cieszę się z powodu decyzji Towarzystwa i życzę powodzenia wszystkim aplikującym.

Jagoda Poniatowska 2015–2017

Przechadzając się urokliwymi uliczkami Wiednia, wstępując na tort Sachera do jednej z tradycyjnych kawiarni czy podziwiając dzieła Klimta w Belwederze, za każdym razem w myślach dziękuję Towarzystwu Szkół Zjednoczonego Świata za przyznanie mi stypendium do Danube International School w Wiedniu. Szkoła usytuowana jest w pobliżu centrum europejskiej stolicy, która w wielu rankingach została (nie bez powodu!) uznana za najlepsze miasto do życia na świecie.

Oczywiście liberalna atmosfera Wiednia, wiele festiwali i wydarzeń kulturalnych oraz świetnie urządzone muzea z darmowymi wejściami nie przysłaniają mi nauki, a wręcz inspirują mnie do zgłębiania wiedzy i poszerzania horyzontów. IB to program, który pozwala mi dogłębnie poznawać przedmioty w moim głównym kręgu zainteresowań (nauki przyrodnicze), choć jednocześnie mam lekcje, które sprawiają, ze nie zamykam się na świat i jestem wrażliwa na inne dziedziny wiedzy. Lekcje prowadzone są w sposób zajmujący, nauczyciele często korzystają z interaktywnych pomocy naukowych, a duża część lekcji polega na dyskusjach.

Nasza szkoła oferuje szeroką gamę zajęć pozalekcyjnych, od wszelakich sportów, po teatr, orkiestrę, jogę, szachy czy przygotowanie do symulacji obrad ONZ. Jako że Danube ma status szkoły międzynarodowej, jest żywo zaangażowany w sprawy wagi globalnej, np. organizuje wolontariat mający na celu pomoc uchodźcom. Ponadto, Wiedeń sam w sobie oferuje nieskończoną ilość pomysłów na produktywne i ciekawe spędzenie wolnego czasu; ja przykładowo zapisałam się do tradycyjnej szkoły tańca towarzyskiego, w której uczę się tańczyć klasycznego walca wiedeńskiego.

Wyjazd na stypendium to nie tylko nauka i zajęcia dodatkowe; to także przyspieszona lekcja samodzielności i zarządzania własnym czasem. Mieszkamy w akademiku, który nie jest częścią naszej szkoły, także mamy mnóstwo wolności w sposobie spędzania czasu, ale też spoczywa na nas większa odpowiedzialność i samodzielność niż w tradycyjnej szkole z internatem. Niedawno polscy stypendyści zmienili lokalizację akademika, także obecnie mieszkamy w znacznie bardziej przestronnym miejscu, w którym dysponujemy jedno- lub dwuosobowymi pokojami, urządzonymi wedle naszego upodobania.

Pobyt w Wiedniu bez dwóch zdań zapewnia wszechstronny rozwój, od naukowego i kulturalnego, po społeczny i towarzyski; sprawia, ze czuję się obywatelem świata, poszerzam swoje horyzonty i otwieram się na nowe kultury. Dlatego serdecznie zachęcam wszystkich do spróbowania swoich sił w konkursie stypendialnym UWC – marzenia się spełniają!

Anna Pałgan 2011–2013

Nie mogę uwierzyć, że minął już miesiąc odkąd przyjechałam do Wiednia! Danube International School to wspaniała szkoła, tym bardziej, że znajduje się w centrum najpiękniejszej stolicy europejskiej! Szkoła jest bardzo mała, w roczniku jest zaledwie 55 osób, a jesteśmy ponoć jedną z największych klas ostatnich lat. Szkoła jest zarazem przedszkolem, podstawówką i gimnazjum, no i oczywiście liceum z 2-letnim programem IB. Budynek DIS znajduje się tuż obok największego parku miejskiego w Wiedniu — Prateru.

Lekcje zaczynają się codziennie o 8.30 tzw. „homeroom'em” czyli 10-minutowym spotkaniem klasowym, na którym omawiamy sprawy szkolne. W dniu szkolnym są tylko dwie przerwy: jedna 20-minutowa o 10:40 i druga 40-minutowa przerwa na lunch, o 13.00. Nauczyciele są bardzo przyjaźni! Robią wszystko by uczeń zrozumiał do końca materiał, zachęcają do dyskusji i z zainteresowaniem słuchają pomysłów uczniów na sposoby prowadzenia lekcji.

Szkoła dysponuje wspaniałą biblioteką. Ma nie tylko szkolne lektury, podręczniki, książki naukowe ale też bestsellery z ostatnich kilku miesięcy. Podręczniki są wypożyczone uczniom na okres dwóch lat. Ponadto szkoła zapewnia także ekwipunek w postaci zeszytów A4, folderów oraz szkicowników A4, które są do naszej dyspozycji w dowolnych ilościach.

Strasznie cieszę się, że mogłam wybrać przedmioty według swoich upodobań. Najbardziej satysfakcjonuje mnie Theatre Arts, który wzięłam jako przedmiot rozszerzony. Uczymy się na nim historii teatru, a także realizujemy produkcje teatralne. W tym roku będzie to musical „American Idiot”, na podstawie albumu zespołu Green Day o tej samej nazwie. Jestem strasznie podekscytowana — wraz z koleżanką z rocznika będę projektować i przygotowywać kostiumy. Premiera w grudniu, więc mamy tylko 11 tygodni. Czeka nas dużo pracy!

Szkoła oferuje mnóstwo zajęć pozalekcyjnych. Ja w ramach obowiązkowych godzin z CAS'u zapisałam się na salsę, Model United Nations (szkolną wersję Organizacji Narodów Zjednoczonych) oraz tworzenie scenografii do przedstawienia „Król Lew”, realizowanego przez podstawówkę. Zajęć jest jednak cała masa: basen, badminton, tenis, koszykówka, siatkówka, taniec nowoczesny, kółko artystyczne, kółko aktorskie, kółko dziennikarskie — każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie.

Na początku roku mieliśmy „activity day”, na którym każdy mógł spróbować jednej z aktywności i zobaczyć czy chce ją kontynuować w ciągu roku szkolnego. Ponadto wyjechaliśmy na dwudniową wycieczkę integracyjną.

Podobnie jak poprzedni stypendyści Danube mieszkam w internacie Boerhaavegasse przy szkole muzycznej, artystycznej i baletowej. Internat jest idealny! Bardzo wygodny i nowocześnie urządzony. Jestem z dwiema innymi dziewczynami w czteroosobowym pokoju, więc mamy dużo miejsca. Łazienka na dwie osoby, każdy ma duże biurko z tablicą korkową, półkę na książki i dużą szafę, więc naprawdę, warunki do nauki doskonałe. Na każdym piętrze jest pokój do odrabiania lekcji z kilkoma biurkami i komputerem oraz pomieszczenie dziennie, czyli salon i kuchnia w jednym. Podobnie jak szkoła, internat jest międzynarodowy. Najwięcej osób przyjechało z Bułgarii, Włoch, Chin i Japonii. Ponadto internat jest niecałe 15 minut drogi od linii metra, która przejeżdża przez wszystkie najważniejsze do zwiedzania miejsca w Wiedniu. Dotarcie do szkoły zajmuje mi ok. 30 minut, bez względu na to czy jadę autobusem czy idę pieszo.

Muszę przyznać, że przed wyjazdem obawiałam się czy zintegruję się z nowymi kolegami i czy poradzę sobie z nauką po angielsku. Teraz widzę, że nie miałam się czego bać! Ludzie są bardzo przyjaźni, a angielski to moje ostatnie zmartwienie. Największe problemy językowe miałam na fizyce, ale przez "problemy" rozumiem sprawdzenia po szkole w słowniku co znaczy kilka pojęć.

No i to co jest chyba najwspanialsze w tym wyjeździe: Wiedeń! Z ręką na sercu piszę, że to najpiękniejsza europejska stolica. Wszędzie parki, stare kamienice, urokliwe kawiarnie, tutaj trudno nie być pełnym pozytywnej energii. Cały czas wymyślam co chcę zobaczyć. W szkole mam opinię typowego turysty, ale mnóstwo osób zgłasza się na zwiedzanie miasta ze mną, bo jak się okazuje, nie mieli pojęcia o istnieniu tylu interesujących i pięknych miejsc w Wiedniu.

Życzę powodzenia na rekrutacji UWC! Już nie mogę się doczekać komu tym razem się poszczęści i zawita do Wiednia. Serdecznie dziękuję komisji UWC za przyznanie mi stypendium — to będą wspaniałe, pełne przygód dwa lata!

Danube International School


przewiń do góry

Numer KRS: 0000128672