mapa witryny  

Stonyhurst College — Relacje

Paweł Rzemieniecki 2008–2010
Filip Wach 2011–2013
Marcel Kawiński 2012–2014
Łukasz Kołodziej 2013–2015
Zofia Witkowska 2014–2016
Marcin Ossowski 2015–2017
Martyna Kasprzyk 2016–2018

Martyna Kasprzyk 2016–2018

Niezwykle trudno jest oddać w słowach wyjątkowość takiego miejsca jakim jest Stonyhurst College. Od kilku miesięcy przeżywam niezapomnianą przygodę, dzięki której poznałam wspaniałych ludzi i pomimo tak krótkiego czasu, zdążyłam się już dużo nauczyć. Stonyhurst z dnia na dzień odkrywa przede mną coś nowego, co sprawia, że szkoła wręcz otaczana jest przez magiczną aurę.

Stonyhurst College znajduje się w ogromnym XVI-wiecznym budynku położonym w północnej Anglii, godzinę drogi od Manchesteru. Zachwyca on nie tylko zapierającą dech w piersiach architekturą oraz położeniem w malowniczej wsi, ale przede wszystkim wspaniałymi tradycjami i bardzo indywidualnym podejściem do ucznia.

Jest to bardzo otwarta szkoła, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Można tam spotkać ludzi z przeróżnych zakątków świata, co sprawia, że społeczność w Stonyhurst jest naprawdę międzynarodowa. Pozwala to na poznawanie przeróżnych kultur, zwyczajów i tradycji, co tworzy niezwykłą atmosferę.

Stonyhurst College niewątpliwie oferuje ogromny rozwój, zarówno ze strony akademickiej, jak i sportowej czy artystycznej. Mamy do wyboru dwa rodzaje programów edukacyjnych — maturę brytyjską (A-level) oraz maturę międzynarodową (IB).

Klasy składają się z bardzo małej ilości uczniów, dzięki czemu możemy liczyć na pełną uwagę nauczycieli, którzy zawsze chętnie udzielają pomocy. Dobrze wyposażone sale i laboratoria umożliwiają wykorzystywanie zdobytej wiedzy w praktyce i dalszy rozwój w takich dziedzinach jak chemia, fizyka i biologia. Liczne boiska do rugby, piłki nożnej, korty tenisowe, pola golfowe, basen czy siłownia to tylko niektóre z obiektów sportowych znajdujących się w szkole, które umożliwiają ogromne zaangażowanie w sportowe aspekty życia szkoły. Stonyhurst kładzie duży nacisk na wychowanie fizyczne, dlatego też trzeba wybrać co najmniej dwa sporty, które będzie się trenować przez co najmniej jeden semestr. Na szczęście w szkole jest tyle różnych dyscyplin sportowych do wyboru, że nawet osoby bez szczególnych zainteresowań czy umiejętności sportowych znajdą coś dla siebie. Ponadto departamenty muzyczne i taneczne oferują mnóstwo zajęć, takie jak lekcje grania na wybranym instrumencie, balet oraz występy w przeróżnych przedstawieniach szkolnych, które organizowane są na naprawdę wysokim poziomie. Należy również wspomnieć o licznych kółkach pozalekcyjnych, takich jak kluby dyskusyjne, astronomiczne czy biologiczne, które pozwalają na odkrywanie nowych pasji.

Jednakże co dopełnia niezwykły nastrój, który panuje w Stonyhurst College, to wszyscy ludzie, którzy tworzą tę wspaniałą szkołę. Ogromna życzliwość, szacunek do drugiego człowieka i chęć niesienia pomocy wszystkim w każdej sytuacji sprawia, że atmosfera w szkole jest bardzo rodzinna. Dzięki temu mogę śmiało nazwać Stonyhurst College moim drugim domem.

Marcin Ossowski 2015–2017

Miejsce marzeń — takiego określenia użyłbym, by opisać Stonyhurst College. Zaraz po przybyciu do szkoły poznałem mojego pierwszego kolegę — z Ugandy. Po dość długiej konwersacji, podczas której wymieniliśmy uwagi na temat naszych odrębnych kultur, zostaliśmy przedstawieni opiekunowi internatu, który bardzo życzliwie spytał, jak przebiegła nasza podróż i czy nie mamy może ochoty skosztować upieczonej przez niego pizzy oraz ciasteczek. Pokazał on nam również swoją kolekcję gier video, z której również możemy korzystać do woli. Już wtedy byliśmy pewni, że pobyt w Stonyhurst będzie niezmiernie ciekawy i bardzo pozytywny.

To był dopiero początek — szkoła wciąż nie przestaje mnie zaskakiwać. Bardzo duży akcent kładziony jest na aspekt akademicki; do wyboru są dwa dwuletnie kursy: matury brytyjskiej oraz matury międzynarodowej. W przypadku matury brytyjskiej, do której się przygotowuję, nauka obejmuje 4-5 wybrane przedmioty, z których każdy prowadzony jest przez dwóch nauczycieli.

Lekcje prowadzone są w sposób bardzo ciekawy, szczególnie w przypadku nauk ścisłych, na których wiedza teoretyczna jest wykorzystywana podczas eksperymentów czy pokazów.

Szkoła kładzie również bardzo duży akcent na wychowanie fizyczne, jednakże, nie, to nie jest WF, który zapewne macie na myśli czytając te słowa, lecz zajęcia sportowe nadzorowane przez wysokiej klasy trenerów. Drugiego dnia szkoły uczniowie są poproszeni, by wybrać spośród trzydziestu dyscyplin sportowych 2–4 takie, które będą uprawiali co tydzień, pod okiem trenera, który ma bezpośredni związek z danym sportem (przykładem może być mój trener koszykówki, który grał kilka lat w lidze angielskiej). Oczywiście sportem najbardziej faworyzowanym jest rugby, co wynika to z narodowego sentymentu.

Dla osób angażujących się w sztukę i muzykę również mam bardzo dobre wiadomości. W szkole znajduje się bardzo dobrze zaopatrzony departament muzyczny, w którym oprócz nauki gry na instrumentach, odbywają się treningi zespołu baletnic czy teatru szkolnego.

Oczywiście wszystko odbywa się w bardzo miłej atmosferze. Nauczyciele są bardzo pomocni i zawsze starają się robić wszystko, by wytłumaczyć uczniowi materiał. Poza tym istnieje tu również bardzo wiele klubów szkolnych, począwszy od koła sekcji zwierząt czy chemicznego, przez koła wolontariackie, podczas których tańczy się z wózkami inwalidzkimi, bardzo umilając czas niepełnosprawnym dzieciom, a skończywszy na szkolnym wojsku czy kole rozwiązywania krzyżówek przy cieście owocowym.

Bardzo popularne są również opcje wyjazdów wolontariackich do takich krajów jak na przykład Francja, Peru, Chiny, Malezja czy Zimbabwe.

Zofia Witkowska 2014–2016

Stonyhurst to miejsce absolutnie niepowtarzalne. Usytuowana wśród zielonych wzgórz sylwetka szkoły robi niemałe wrażenie, ale to atmosfera tego miejsca i niesamowita oferta rozwoju jest jej esencją. W tych historycznych murach mieszczą się między innymi profesjonalnie wyposażony departament muzyczny, pola do squasha czy laboratorium chemiczne, a to tylko niektóre z miejsc, które zapewniają wszechstronny rozwój każdemu, kto pragnie w pełni wykorzystać swój potencjał.

Stonyhurst to nie tylko szkoła, w której rozwija się swoje talenty i zainteresowania. To przede wszystkim miejsce, gdzie poszerzają się horyzonty i zawiera się przyjaźnie z ludźmi z całego świata. To miejsce, w którym panuje niezwykła atmosfera, gdzie wieczory spędza się na wspólnym oglądaniu filmów, a w niedzielę - po wyczekiwanym przez cały tydzień brunchu — spaceruje się po przepięknej okolicy. Stonyhurst to wspólnota ludzi z pasją, gdzie każdemu stypendyście z pewnością będzie łatwo się odnaleźć. Nie potrafię wyobrazić sobie lepszego miejsca na kontynuowanie mojej edukacji i jestem dumna, że mogę nazwać się uczennicą Stonyhurst College.

Łukasz Kołodziej 2013–2015

W Anglii przywitała mnie typowa, znana wszystkim, angielska, deszczowa pogoda. Jednak nie ostudziło to mojej ekscytacji. Już na wejściu przywitali mnie bardzo mili uczniowie ze starszego rocznika, po czym odprowadzili mnie do części, w której będę mieszkał, pokazując mi mój dosyć duży pokój.

Trzeba przyznać — Stonyhurst robi niesamowite wrażenie. Zamek, klasztor, muzeum — pierwsze odczucia. To wszystko w jednych tych samych murach. Jednak nie towarzyszyły mi żadne obawy. A to dzięki znakomitym ludziom, którzy tworzą Stonyhurst College — nauczyciele, uczniowie, pracownicy. Minął dopiero tydzień, a już poznałem tak dużo ludzi o przeróżnym pochodzeniu. Wszyscy są niesamowicie mili i pomocni. Relacje z większością nauczycieli opierają się oczywiście na wzajemnym szacunku, ale i pewnego rodzaju koleżeństwie. Szczególnie ujmują mnie sytuacje, gdy któryś z nauczycieli wychodzi nagle zza rogu korytarza i na powitanie natychmiastowo odpowiada „dzień dobry”.

Stonyhurst to również znakomita szkoła muzyczna. Oferuje możliwość grania na wielu instrumentach. Osobiście nie pobieram lekcji, ale mając tylko chwilę wolnego czasu, dla relaksu indywidualnie ćwiczę grę na pianinie. Ze sportów, na których uprawianie kładzie się duży nacisk, wybrałem między innymi bieganie i piłkę nożną. Treningi tego drugiego sportu wyglądają niemal identycznie jak w polskich klubach piłkarskich. Natomiast ze względu na położenie szkoły wśród pięknych dolin, łąk i pastwisk, bieganie jest świetnym sposobem nie tylko ćwiczenia formy, ale również świetnym sposobem na chwilowe odcięcie się od jakichkolwiek problemów. Jak na razie najlepszą rzeczą to fakt, iż lekcje historii mam indywidualnie, co było niemałym zaskoczeniem, choć bardzo pozytywnym. Myślę, że te dwa lata będą niesamowitą przygodą obfitującą w wiele niezapomnianych chwil.

Marcel Kawiński 2012–2014

Stonyhurst College jest niezwykłą szkołą znajdującą się z dala od miejskich algomeracji, pośród malowniczych pól tworzących krajobraz północnej Anglii. Pastwiska, łąki i lasy wraz z samym budynkiem szkoły, ogromnym XVI-wiecznym zamkiem, współtworzą niepowtarzalny klimat, którego nie sposób odtworzyć i doświadczyć poza granicami tego wspaniałego miejsca. Lokalizacja i sam budynek są dopiero początkiem listy zadziwiających i robiących ogromne wrażenie rzeczy, z których składa się ta szkoła.

W Stonyhurst College każdy uczeń jest traktowany jako jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna jednostka, z której wszyscy nauczyciele tudzież inni pracownicy szkoły starają się wyciągnąć to co najlepsze. Każdy ma tutaj ogromną szansę na rozwinięcie swoich zainteresowań, wiedzy i talentów, a także na odkrycie nowych i doszlifowanie tych jeszcze niedocenionych. Uczniowie i personel szkolny pracują w partnerskiej atmosferze ku obopólnym korzyściom stwarzając środowisko pracy, które spełnia swoje przeznaczenie w nadzwyczajny sposób zapewniając satysfackję i drogę do sukcesu.

Oczywiście najważniejszą rzeczą jest tu aspekt akademicki. System pozwalający na wybranie 4 przedmiotów stwarza ogromne możliwości by rozwijać swoje pasje i nareszcie robić rzeczy, które się lubi i które faktycznie będą przydatne na uniwersytecie i w dalszej karierze. Dzięki temu możliwe jest ukierunkowanie się i specjalizacja w konkretnych dziedzinach nauki, z którymi wiążemy swoją przyszłość. Nie trzeba dodawać iż nauczanie jest tu na bardzo wysokim poziomie, które połączone z ciężką pracą daje rozwój i wykształcenie niespotykanej jakości.

Sporty są również ważną częścią szkolnego życia w Stonyhurst. Jest tu również wybór najróżniejszych form aktywności fizycznej od bardzo popularnego rugby do pływania. Talenty sportowe także nie uchodzą uwadze trenerów, którzy zrobią wszystko by ulepszyć i zwiększyć możliwości każdego kto wykazuje się ciężką pracą i determinacją w tym, co robi. Jest tu spora ilość wydarzeń sportowych takich jak gale pływackie czy też mecze piłki nożnej. Uczniowie mają tutaj szansę na spróbowanie wielu sportów na raz jak i na zaagażowanie i rozwijanie swoich silnych stron w pojedynczych sportach.

Koroną zwieńczającą Stonyhurst College są zajęcia dodatkowe, które pozwalają rozwjiać dawne i odkrywać nowe pasje i zainteresowania jeszcze bardziej i jeszcze lepiej. Są one doskanałym uzupełnieniem szkolnego życia i edukacji w tym miejscu. W czasie tych zajęć oddanie, ciężka praca oraz przede wszystkim dobra zabawa idą w parze czyniąc pobyt w tej szkole jeszcze lepszym.

Poza tym szkoła jest pełna wyjątkowych wydarzeń, których nie sposób doświadczyć gdzie indziej. Ze względu na jezuickie tradycje i historię, szkony kalendarz jest wypełniony specjalnymi okazjami i świętami. Lecz tu nawet zwykły dzień wydaje się być wyjątkowym, a to wszystko dzięki wielokulturowej i wielonarodowej społeczności Stonyhurst tworzonej przez uczniów z całego świata. Kontakt z nimi jest niesamowitym przeżyciem pełnym wartościowych doświadczeń.

Podsumowując, Stonyhurst College jest wspaniałym miejscem, a nauka w nim jest najlepszą rzeczą, która spotkała mnie w życiu. Jestem ogromnie wdzięczny za daną mi szansę, którą z pewnością całkowicie wykorzystam. Uczniom ubiegającym się o stypendium życzę powodzenia i miejsca w Stonyhurst. Jest to doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę, a jeszcze dużo przede mną.

Filip Wach 2011–2013

Stonyhurst College to szkoła niezwykła pod wieloma względami. Spróbuj sobie wyobrazić XVI-wieczny zamek położony wśród gór, pagórków i wzniesień, otoczony ze wszystkich stron pastwiskami. Gdzie tylko spojrzeć, połacie zieleni. Niby nic takiego, czego nie można zobaczyć gdzie indziej, a jednak to wszystko tworzy unikatowy krajobraz i klimat. Spróbuj wkomponować w to jeszcze kilka boisk do rugby, dwa jeziora, kilka owiec, parę kaczek i zabytkowy kościół. Tak mniej więcej rysuje się szkoła w całej swej okazałości, z dala od miejskiego zgiełku w pięknej, wiejskiej okolicy.

Jako szkoła jezuicka Stonyhurst stara się prezentować określone wartości, czego najlepszym przykładem jest jej motto: Quant je puis (tłumaczone „as much as I can”). Myślę, że to zdanie najlepiej odzwierciedla atmosferę panującą w szkole. Tutaj każdy stara się robić jak najwięcej, a szkoła umożliwia uczniowi całą gamę najróżniejszych zajęć: warsztaty teatralne, chór, orkiestra, wiele kółek ukierunkowanych przedmiotowo, jak np. klub inżynierów, czy biologiczny klub, na którym przeprowadzamy sekcje różnych zwierząt. Mamy tutaj także szkolne wojsko, które, trzeba przyznać, ma bardzo ciekawy program, m.in. nocne podchody, wycieczki na poligony, i strukturę. Co więcej, odbywają się liczne dyskusje i wykłady z poważanymi osobistościami świata nauki i nie tylko. Tutaj dzieje się tyle rzeczy, że nie sposób wszystkiego spamiętać i jestem przekonany, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Oprócz tego Stonyhurst to szkoła kładąca nacisk także na rozwój fizyczny. Jak zapewne się domyślasz, nie kończy się tutaj na kilku (żeby tylko) boiskach do rugby. Mamy obiekty do piłki nożnej, krykieta, hokeja na trawie, netballu, pole golfowe, korty do tenisa i squasha, basen kryty, siłownię, a do tego całkiem przyzwoitą halę sportową. Co więcej, można tutaj trenować sporty takie jak szermierka, badminton, koszykówka, judo, czy choćby szachy, a wszystko to na wysokim poziomie. Rzeczą, która bardzo mi się podoba jest to, że niemal każdy nauczyciel w tej szkole jest także trenerem jakiegoś sportu, co przekłada się także na kontakty w klasie w bardzo pozytywny sposób.

W wolnym czasie także nie jesteś się w stanie nudzić. Można pójść do tzw. „common room”, który jest dostępny dla wszystkich i pooglądać telewizję czy pograć w bilard. Podczas weekendów organizowane są wyjazdy do większych miast, miejsc ciekawych turystycznie, czy choćby parków rozrywki. Bardziej muzykalni mogą także wybrać się do piwnic szkoły, w której znajdują się rożne instrumenty dostępne dla każdego przez cały dzień.

I wreszcie, moim zdaniem, największą zaletą jest międzynarodowe towarzystwo, które w kwiecie komicznych błędów leksykalno-gramatycznych pozwala Ci prawdziwie zrozumieć co tak naprawdę oznacza „globalna wioska”, „subdural haemorrhages” i „tea with milk”. Dlatego podsumowując cały mój dotychczasowy pobyt w Stonyhurst, muszę przyznać, że jestem bardzo szczęśliwy z faktu bycia tutaj. I mówcie co chcecie, ale uważam, że jedzenie jest bardzo dobre!

Paweł Rzemieniecki 2008–2010

Malownicza okolica z dala od miejskiego zgiełku, piękny zamek, owce pasące się tuż przy szkole — słowem: widoki jak z bajki! Nie ukrywam, że przez pierwszych kilka (a może nawet i kilkanaście) dni czułem się bardziej jak w muzeum niż jak w szkole (zdarzają się nawet krzesła na których jest napisane coś w rodzaju: „obiekt zabytkowy, prosimy nie siadać”), ale z czasem zaczęło do mnie docierać, że tam jednak trzeba się uczyć. Jeśli chodzi o edukację, to brak niektórych przedmiotów jest zauważalny (liczba przedmiotów została drastycznie zredukowana z szesnastu rok temu do czterech obecnie), chociaż nie powiem, żebym tęsknił za polskim systemem. Co więcej, teraz czytam więcej polskich książek niż będąc w Polsce, mimo, że nie mam żadnych obowiązkowych lektur.

Jednak według mnie największą zaletą Stonyhurst jest możliwość poznania różnych ludzi z najróżniejszych części świata. Nie jest to może aż tak międzynarodowa społeczność jak w szkołach UWC, ale i tak można znaleźć ludzi ze wszystkich kontynentów. W tym miejscu należy wspomnieć, że Stonyhurst jest szkołą koedukacyjną, co tylko utwierdza w przekonaniu, że Polki są najpiękniejsze na świecie.

Poza tym szkoła oferuje szeroką gamę najprzeróżniejszych zajęć pozalekcyjnych (od CCF-u — „szkolne wojsko”, po kółko ogrodnicze), więc nie można się nudzić. Ponadto jest bardzo szeroka gama zajęć muzycznych, z czego się bardzo cieszę, bo muzyka to moje drugie życie. Jest szkolna orkiestra, kilka zespołów kameralnych, szkolny chór i szkolna schola. Jeśli chodzi o moje dodatkowe muzyczne zajęcia, to śpiewam we wspomnianej już szkolnej scholi, a ponadto mam też raz w tygodniu lekcje na prawdziwych organach (ach, piękne 4-manuałowe!).

Duży nacisk kładziony jest na rozwój fizyczny. Oczywiście wybiera się swoje ulubione dyscypliny sportu i trenuje się tylko te wybrane. Co ciekawe: na początku wszystkich zachęcali do rugby (coś w rodzaju sportu narodowego?) — nie dałem się skusić i nie żałuję, chociaż dla oka sport jest nawet ładny, ale chyba nie na moje zdrowie. Naturalnie również na tym polu istnieje wiele opcji (od krykieta czy golfa po kajakarstwo). Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że szkoła jest katolicka, przez co można również rozwijać i udoskonalać swoje życie duchowe.

I wreszcie kolejny plus: piszę z domu, bo właśnie mamy „half-term”, a wszyscy znajomi z dawnych lat najbliższą większą przerwę będą mieli dopiero na Boże Narodzenie.

Podsumowując: jest fantastycznie, a będzie jeszcze lepiej! Cieszę się, że została mi dana tak wielka szansa i dołożę wszelkich starań, żeby ją w pełni wykorzystać.

Stonyhurst College

Stonyhurst College współpracuje z TSZŚ od 2001 roku.
Do tej pory szkoła przyjęła 12 naszych stypendystów.


przewiń do góry

Numer KRS: 0000128672