mapa witryny  

UWC Dilijan — Relacje

Bartek Jezierski 2014–2016
Marcin Kopański 2016–2018, Aleksandra Szczęsny 2016–2018

Marcin Kopański 2016–2018
Aleksandra Szczęsny 2016–2018

Tam gdzie echo duduka niesie się między górami.

Piąta rano, opuszczamy lotnisko w postsowieckiej maszynie zwanej marszrutką. Przy wschodzącym słońcu naszym oczom, w tle Erywania, ukazuje się potężna góra, ostatnia przystań Noego – Ararat. To pierwsze wrażenie związane z Armenią na zawsze pozostanie mi w pamięci.

Kiedy dojechaliśmy na kampus oddalony o jakieś 2 godziny drogi, powoli uświadomiłem sobie, że moje marzenie związane z UWC właśnie się dzieje i spełnia. United World College Dilijan to szkoła specyficzna, nawet wśród pozostałych 15. Położona na skraju XVI-wiecznego miasteczka, które częściowo znajduje się na terenie unikatowego Parku Narodowego. Miasto, które rozciąga się na długość trzech dolin górskich, od dawien dawna było kurortem zdrowotnym, a każdy jego zakątek skrywa swoje tajemnice. Chwile wytchnienia i relaksu oraz siły do komponowania znajdywał tu słynny rosyjski kompozytor Dmitrij Szostakowicz. W pobliżu możemy znaleźć mnóstwo wielowiekowych monastyrów, a także ogromne jezioro Sewan.

Sama szkoła również stwarza nam, uczniom, wiele możliwości rozwoju w różnym zakresie. Od bardzo dobrze wyposażonych laboratoriów przez fortepiany czekające na muzyków po salę sportową boisko i pływalnię. Realizując program IB mamy świetną okazję, aby kształcić swoje umiejętności w zakresie przedmiotów wybranych przez nas. Samodzielnie możemy zdecydować, które nauki chcemy realizować przez dwa lata. Nie chodzi tu tylko o matematykę czy fizykę jak w Polsce, ale w UWCD możemy chodzić na zajęcia z teatru, filozofii, polityki czy muzyki. Jestem przekonany, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Poza zajęciami szkolnymi czeka na nas szeroka gama zajęć dodatkowych jak np. tenis, Media Club czy Hiking po malowniczym Kaukazie.

To wszystko, czego doświadczyłem tu przez miesiąc. Przede mną jeszcze wiele do odkrycia, ale czas biegnie tak szybko, więc trzeba być czujnym, żeby nic nie przegapić.

Bartek Jezierski 2014–2016

Armenia jest niewielkim państwem położnym na historycznym szklaku jedwabnym na skraju kultury europejskiej i azjatyckiej. Sam Dilijan, w którym znajduje się szkoła, jest położony w połowie drogi między Erywaniem a Tbilisi. Do Erywania wybieramy się co najmniej kilka razy w semestrze z różnych okazji, m.in. takich jak koncerty czy balet, ale także rekreacyjnie co weekend organizowane są wyjazdy do stolicy.

Jako że szkoła została otwarta w tym roku, podczas pierwszego semestru społeczność UWCD (zarówno nauczyciele jak i uczniowie) zajmowała się w dużej mierze ustalaniem zasad, zakładaniem klubów pozalekcyjnych i decydowaniem o przyszłości szkoły. Większość klubów powstaje z inicjatywy uczniów, jednak zawsze możemy liczyć na pomoc doświadczonych nauczycieli i dyrekcji. Do zajęć pozalekcyjnych należą m.in. klub języka japońskiego, hiszpańskiego, rosyjskiego czy armeńskiego, organizacja na rzecz równości płci i mniejszości seksualnych, klub debat, Model United Nations, taniec nowoczesny, szkolny zespół muzyczny czy teatr, a także wiele zajęć sportowych ze szczególnym uwzględnieniem sportów na świeżym powietrzu. Górskie położenie zapewnia doskonałe warunki do sportów takich jak narciarstwo, snowboard, wspinaczka czy kolarstwo górskie. W ramach wolontariatu współpracujemy z lokalnym Youth Center, a także z organizacjami w całej Armenii podczas tzw. Project Week'ów (odbywają się dwa razy w roku i wszyscy uczniowie w niewielkich grupach rozjeżdżają się po całym kraju).

Przedmioty, które zdecydowałem się wybrać na rozszerzeniu to biologia, chemia i matematyka. Żadnego z tych wyborów nie żałuję, gdyż mam świetnych, bardzo doświadczonych nauczycieli, a lekcje prowadzone są w zupełnie inny sposób niż w Polsce. Nacisk na ćwiczenia praktyczne i pracę w laboratorium jest bardzo duży, co mi się bardzo podoba. Poza tym wyposażenie i architektura szkoły są wspaniałe. Przeszklone ściany, szklany dach i brak korytarzy (wszystkie klasy znajdują się na obwodzie budynku z atrium na środku) sprawiają, że szkoła jest bardzo jasna i przestronna. W akademikach mieszkamy w pokojach czteroosobowych i moi współlokatorzy są z Hiszpanii, Indii i Gruzji. Na terenie kampusu jest także budynek sportowy z siłownią, salą gimnastyczną i basenem olimpijskim, boisko piłkarskie, korty tenisowe, stołówka, sale muzyczne z instrumentami i sala kinowo-teatralna.

UWC Dilijan jest już znaną szkołą nie tylko w Armenii, ale także za granicą. Podczas ceremonii otwarcia zostaliśmy odwiedzeni przez prezydentów Armenii, Górskiego Karabachu i Serbii. Poza tym odwiedzili nas też wiceprezydent Urugwaju, premier Armenii, prezes Renault-Nissan, a także ambasadorzy wielu państw. Łącznie jest nas 94 uczniów z 48 państw. Niesamowita różnorodność prowadzi do bardzo rozwijających dyskusji, jak na przykład uczniowie z Turcji i Armenii zakładający klub mający na celu zachęcić do przywrócenia dialogu między oboma państwami, który praktycznie nie istnieje od czasu ludobójstwa na Ormianach sto lat temu, czy dyskusje między Ukraińcami a Rosjanami o bieżącym konflikcie. Jednak pomimo wszystkich różnic, które dosyć często daje się zauważyć, jesteśmy bardzo zżytą grupą i jestem niesamowicie szczęśliwy, że mieszkam w takiej wielokulturowej społeczności.

Jestem pewien, że dwa lata, które tutaj spędzę ,bardzo mnie rozwiną, pozwolą mi odkryć cały region Kaukazu i rozwinąć moje pasje. Drogi Czytelniku, gorąco zachęcam Cię do aplikowania do Szkół Zjednoczonego Świata i spędzenia dwóch lat w jednej z niesamowitych szkół, być może na drugim końcu świata!


przewiń do góry

Numer KRS: 0000128672