mapa witryny  

Relacje ze szkół

Rugby School – relacja Oli Grabińskiej 2020–2022

Cześć! Mam na imię Ola i we wrześniu zaczęłam naukę w Rugby School położonej w środkowej Anglii, niedaleko Birmingham. Szkoła została założona w 1567 roku i cechuje się zarówno szacunkiem do tradycji, jak i postępowym holistycznym podejściem do edukacji.

Szkoła przypomina małe miasteczko z kaplicą, departamentami przedmiotowymi i internatami (których jest aż 15!). Wyjątkową cechą Rugby jest to, że posiłki jemy w swoich domach, dzięki czemu każdy z nich tworzy silnie zżytą społeczność.

Oferta przedmiotowa szkoły jest bardzo bogata i można znaleźć w niej takie przedmioty jak: aktorstwo, polityka, design czy włókiennictwo. Ja natomiast uczę się biologii, chemii i matematyki rozszerzonej. Zdecydowaną zaletą programu nauczania przedmiotów ścisłych jest duży udział zajęć doświadczalnych. Dzięki temu, że grupa zajęciowa składa się z kilkunastu uczniów możemy rozwinąć indywidualną relację z nauczycielem. Dużą wagę przywiązuje się do systematyczności w nauce i etyki pracy poza lekcjami.

Nie sposób chyba wymyślić takiego kółka zainteresowań, którego by nie było w Rugby. Ja na przykład oprócz licznych dodatkowych zajęć przedmiotowych, jestem członkiem filozoficznego klubu dyskusyjnego oraz pomagam przygotowywać się młodszym uczniom do olimpiady lingwistycznej.

We wtorki, czwartki i soboty lekcje trwają tylko do południa, ponieważ po obiedzie mamy zajęcia sportowe. Największą popularnością cieszy się oczywiście rugby, ale wybór sportów jest naprawdę szeroki i obejmuje między innymi: hokej, tenis, polo czy jogę. W wolnym czasie można również skorzystać ze szkolnego basenu, siłowni lub pobiegać po zielonych polach otaczających szkołę.

W środę po lekcjach każdy realizuje wybrany przez siebie wolontariat. Ja na początku roku szkolnego budowałam karmniki dla ptaków, a potem dołączyłam do programu polegającego na dotrzymywaniu towarzystwa starszym osobom z domu opieki (przez Internet).

Od czasu do czasu, wieczorem uczęszczam na fascynujące wykłady zorganizowane przez szkołę z profesorami z najbardziej renomowanych uniwersytetów albo układam puzzle ze znajomymi (równie porywające zajęcie), a w weekendy organizowane są odwiedziny między domami, kiedy możemy zawrzeć więcej znajomości.

Mogłabym jeszcze długo opowiadać o lekcjach, charakterystycznych mundurkach, pogodzie czy jedzeniu, ale nie sądzę, żeby oddało to w pełni wyjątkową atmosferę Rugby. To codzienne sprawy, takie jak: wspólny powrót z biegów przełajowych, szkolne kolędowanie, bożonarodzeniowe dekoracje w bibliotece czy przypadkowa rozmowa z koleżanką z Japonii o lepieniu pierogów, sprawiają, że Rugby jest dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko szkołą.

Zachęcam gorąco kandydatów do złożenia swojej aplikacji i nie mogę się już doczekać, aby od września powitać nowego ucznia z Polski w mojej szkole!

Ola

 

Kliknij miniaturkę, aby wyświetlić zdjęcia w większym rozmiarze:


przewiń do góry

Numer KRS: 0000128672